Hotel - Hotel - savoir-vivre hotelarza

Jak zwykle wyjechaliśmy na wypoczynek do Kołobrzegu. Latem byliśmy na Bali, więc jesienią odwiedziliśmy ukochany Bałtyk. To już jest zwyczaj, że na przełomie września i października nasz hotel rezerwuje dla nas bite dwa, dwa i pół tygodnia pobytu. Podoba się nam to, że właściciel ma prawie idealną pamięć i kojarzy dokładnie wszystko, od tego ile się ma lat, przez to jak na imię ma nasza wnuczka, czy jak się wabi nasz pies. W innych hotelach człowiek czuje się jak bezimienny bohater, obsługa jest grzeczna i miła, ale to tylko zawodowa kurtuazja, a tutaj każdy jest po prostu wyjątkowy i najważniejszy na świecie, traktowany z największą atencją przez samego właściciela. Jeśli kiedykolwiek miałbym zamiar zacząć działalność w turystyce i pobudować jakieś hotele, to na pewno ustaliłby za standard zachowanie takie, jak to. Podoba się to nie tylko mnie i mojej żonie, ale wypowiadają się o tym bardzo pochlebnie i inni bywalcy Perły Bałtyku. Wakacje tutaj są zawsze udane, bo obsługę szkoli sam właściciel.


najciekawsze podróże:
Karpacz

Spa w Rewalu