Kopa - Kopa - Miłe pejzaże w czasie zjazdu do Karpacza

Od dziesięciu lat jeździłem do Karpacza. Tam są super widoki. Ostatnio jak tam byliśmy, to akurat nic nie było widać.
W tym czasie była takwielka mgła, że gdy wjechaliśmy wyciągiem na górę, to nie wiedzieliśmy, że to już jest Kopa. Śnieżkę tyle widzieliśmy, ile pod naszymi nogami. Co tydzień jeżdżę w Karkonosze. Kocham górskie wędrówki. Niemal zawsze mieszkam w pensjonacie Łucja, bo mam blisko w góry. Szlak na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego jest poprowadzony obok pensjonatu. Na wycieczkach niemal prawie odwiedzana jest Łomniczka, Kopa i Mały Staw.
W górach niesamowicie jest o każdej porze roku. Najlepiej lubię jednak jesień. Liście zmieniają kolor, a potem tworzą się liściaste dywany na szlakach. W tym okresie lubię miejsce poniżej Słonecznika z którego widać dwa kotły polodowcowe oraz trzy schroniska. W dalszym tle, są Mała
Kopa i Śnieżka. Karpacz to przyjemna mieścina. Niesamowite są tam zachody słońca widziane z góry Czarnej Góry. Kocioł Łomniczki i Kopa są już szare, a Śnieżka opromieniona ostatkami słońca już od czeskiej strony świecącego. Szczególnie warto to zobaczyć wiosną, gdy słońce jest już w miarę wysoko i oświeca ostatnie płaty śniegu.
Przeczytaj: